Picos 2010 – niespodziewane odkrycie

Niespodziewane odkrycie. A właściwie dwa… 1. Odkrycie pierwsze- Asturyjczycy. Nie pamiętam już dlaczego zeszłyśmy na tegorocznej wyprawie do chatki Armanda tylko we dwie. Siedziałyśmy, sącząc wino i będąc przekonane, że spędzimy ten wieczór samotnie. Nagle spośród mgły wyłonił się Armando a za nim następni Hiszpanie. Byli to , jak się więcej