Obóz wspinaczkowy IV – kurs 2016

Obóz kursowy 20-24.07.2016r.
Instruktor: Emanuel Soja
Gościnne uczestnictwo: Agnieszka Chojaczyk

W środę późnym wieczorem 20 lipca 2016r. zameldowaliśmy się w Podzamczu na polu namiotowym, by już następnego dnia od godzin porannych rozpocząć szkolenie ze wspinaczki skalanej pod czujnym okiem instruktora – Emanuela. Przywitało nas rozgwieżdżone niebo, super księżyc i widok na podświetlony zamek Ogrodzieniec. Niesamowite jak szybko minęły te 4 ostatnie dni. Cztery gorące, słoneczne i pełne aktywności dni, którym towarzyszyły cztery kolejne zimne noce. Dla ciekawych relacja poniżej.

Dzień pierwszy
Na rozgrzewkę, dla obycia się ze skałą rozpoczęliśmy mało sportowo – wspinem na tzw. „wędkę”. Na miejsce szkolenia nasz instruktor wybierał drogi na skałach góry Birów. Po przeszkoleniu z technik wpinania ekspresów do stanowisk przeszliśmy do wspinaczki sportowej – z dolną asekuracją. Wieczór zakończyliśmy tradycyjnym ogniskiem na polu namiotowym.

13652784_1233775876654732_285266331_n

13650633_1233775813321405_426230910_n

Dzień drugi
Drugiego dnia kontynuowaliśmy wspinaczkę sportową – tym razem na skałach w Ryczowie. Widoki były zachwycające. W czasie szkolenia ćwiczyliśmy również asekurację z górnego stanowiska. Ponieważ jedna z naszych koleżanek nie była nigdy w jaskini, po zajęciach odwiedziliśmy również jedną z okolicznych dziur – Jaskinię w Staszakowej Górze. Po tak intensywnym całodziennym wysiłku w pełnym słońcu postanowiliśmy udać się na relaks w Podzamczańskiej Stodole przy zacnym jadle i lokalnym napitku browaru Jurajskiego. Wieczorem postanowiliśmy również zwiedzić zamek, ale z racji późnej pory pozostał nam ”lichy spacer po okolicy” i podziwianie zachodu słońca nad zamkiem Ogrodzieniec z jednego z garbów wielbłąda. Takiej perspektywy zazdrościli nam wszyscy przechodni turyści.

13823519_1233759619989691_33988974_n

Dzień trzeci
Trzeci dzień upłynął pod znakiem wspinaczki tradycyjnej i szklenia z tradowania – osadzania kości, heksów, trikamów, rocksów i aktywnego wykorzystywania taśm do tworzenia punków asekuracyjnych w ścianach – na skałach góry Birów. Największym mentalnym wyzwaniem była wspinaczka na osadzonych przez siebie punktach, ale czujne oko instruktora z drugiej liny weryfikowało każdego heksa, rocksa i trikama, więc byliśmy bezpieczni. Ponadto poznaliśmy techniki zakładania stanowisk z taśm i liny (motyle, pająki, wyblinkowe, samonastawne). Wieczorem po zajęciach i uzupełnieniu energii, poszukując otwartego sklepu z pieczywem, spontanicznie zdecydowaliśmy się na wyprawę na pustynię Błędowską, gdzie udało nam się dotrzeć przed zachodem słońca. Podziwialiśmy ten twór natury z dwóch perspektyw – poligonu w Chechle (bardzo polecamy) i punktu widokowego na wzgórzu Czubatka.

13823160_1233772916655028_1430300733_n

Dzień czwarty
W niedzielę skupiliśmy się na wspinaczce tradycyjnej, rozszerzając ją o wspinanie wielowyciągowe, budowanie stanowisk zabezpieczonych przed wyrwaniem z przeciwstawnych punktów, asekurację z górnego stanowiska i prezentację technik ratowniczych: wyciąganie poszkodowanego, przenoszenie obciążenia poszkodowanego z asekurującego na stanowisko, spuszczanie poszkodowanego na łączonych linach (przejście węzła przez stanowisko). Po zajęciach udaliśmy się w drogę powrotną do Wrocławia.

13650424_1233770999988553_1737231827_n

DZIĘ-KU-JE-MY naszemu instruktorowi – Emek – Ty Świetlisty Moście – równy gość z Ciebie
Dziękujemy Agnieszce, która w ostatniej chwili zgodziła się zastąpić jedną z naszych nieobecnych koleżanek i zajęcia mogły odbyć się normalnie. Poza tym joga na ścianie jest fajna.

13650521_1233775483321438_1088606931_n

Tekst: Małgorzata Orłowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *