Szkolenie „Raki-czekan-detektor”, 28-29.01.2017 – Kurs 2016

Ostatni weekend stycznia zapowiadał się bajecznie, a okazał się jeszcze lepszy. Spędziliśmy go na szkoleniu obejmującym zagadnienia z zakresu: raki, czekan, detektor. Na miejsce zajęć został wybrany czeski Pradziad. Miejsce sprawdzone przez organizatorów już w latach ubiegłych. Dzięki poprzedzeniu wyjazdu dwoma wykładami o lawinach i lawinowym ABC, mogliśmy skupić się na praktyce, co mocno zaprocentowało w trakcie zajęć.

Pradziad, fot. Adam Leksowski

Pradziad, fot. Adam Leksowski

Wyjazd w liczbach: 19 osób, 4 liny, 18 zestawów ABC, 2 dni, które przełożyły się na 15 h zajęć, z czego 14h w terenie. Mnóstwo godzin słońca. Kilkadziesiąt stanowisk i zjazdów z czekanem.

Po zameldowaniu się w miejscu noclegu, pełni energii i entuzjamu wyszliśmy na zajęcia. Szybko okazało się, ze zapału mamy aż nadto. Miejsce ćwiczeń znajdowało się niedaleko. Wybraliśmy drogę przez las, brodząc w zapadającycm się śniegu. Po chwili okazało się, że w ciągu tych kilkunastu minut zdążyliśmy zgubić połowę grupy.

IMG_1427

Podejście do miejsca zajęć, fot. Adam Leksowski

W tym samym czasie jedni rozpoczęli przygodę z sondą i poszukiwaniem zasypanego, inni usypali iglo i poznali Wysoki Kamień od dołu do góry, od góry do dołu i wszerz.

Sondowanie, fot. Aleksandra Robak

Sondowanie, fot. Aleksandra Robak

Przechodziliśmy płynnie przez kolejne zajęcia. Ucząc się metod sondowania, budowania stanowisk  oraz obsługi detektorów: jedno-, dwu- i trzyantenowych. Szybko okazało się, że różnica w obsłudze wymienionego sprzętu jest duża, a jak wiadomo, chcemy być przygotowani na każdą okoliczność. Czas jednak nieubłaganie upływał. Korzystając z idealnych warunków i stoku opuszczonego już przez narciarzy podeszliśmy w okolice wyciągu. Podejście wynagrodził nam przepiękny zachód słońca i widoczność jakiej w przyćmionych smogiem miastach dawno nikt z nas nie widział. Skoro już dotarliśmy na szczyt, pora na zjazd z czekanem w dół! 🙂

Zdjęcie grupowe, fot. Adam Leksowski

Zdjęcie grupowe, fot. Adam Leksowski

Nasza kursowa kadra zadbała, żeby praktyki nam nie zabrakło. Po kolacji zmierzyliśmy się z ciemnością, temperaturą i, co najważniejsze, z zasypaniami i detektorami. Ćwiczenia, które miały potrwać tyle, ile trzeba, trwały tyle, ile tylko się da. O ile obsługa łopaty lawinowej nie różni się od łopat używanych na działkach, o tyle różnica w obsłudze różnych detektorów dała o sobie znać kolejny raz. Świadomi znaczenia, jakie powyższe ze sobą niesie, ćwiczyliśmy do oporu. W tym miejscu pragnę podziękować Adamowi, Robaczkowi, Marcinowi oraz Oli, którzy dzielnie nad nami czuwali pomimo zmniejszających się: temperatury i długości nocy.

Wieczorne ćwiczenia z detektorami, fot. Tomasz Jach

Wieczorne ćwiczenia z detektorami, fot. Tomasz Jach

Kolejnego dnia słońce znów skutecznie przegoniło wszystkie chmureczki prezentując idealnie czyste niebo. W takiej aurze zmierzyliśmy się z dalszą częścią szkolenia. Zaczęliśmy od wkręcania śruby lodowej w niewielki lodospad. Ćwiczyliśmy asekurację wpadającego do szczeliny, budowę stanowisk i hamowanie czekanem. Ostatnie według wybranego przez siebie scenariusza. Dominował poślizg w kombajnie i na foliowym worze, niektórzy zacięcie trenowali opanowanie sytuacji w zjeździe głową w dół. Przeprowadziliśmy kolejne testy detektorów oraz zapoznaliśmy się z zestawem do badania pokrywy śnieżnej i oceną ryzyka lawinowego.

Hamowanie czekanem, fot. Aleksandra Robak

Szkolenie odbyło się przy idealnych warunkach śniegowych i temperaturowych, we wspaniałej kursowej atmosferze i utwierdziło nas w przekonaniu, że dopiero liznęliśmy tematu jakim są lawiny. A z tymi najlepiej nigdy się nie spotkać.

PS. Szczególne podziękowania dla:

  • Adama za poświęcenie zdrowia, a także czasu i sprzętu oraz wszelkie udzielone instruktarze. Jak Beti to pięknie ujęła: „Nawet nie wiecie, jak przyjemnie czerpie się wiedzę od osób, które chcą się nią podzielić, a nie tylko poszpanować, że coś wiedzą!”.
  • Oli, która dzielnie znosiła nasze sondowanie na swoich pośladkach :).

Tekst: Dorota Teodorczyk
Zdjęcia: Adam Leksowski, Aleksandra Robak, Tomasz Jach
Film: Beata „Beti” Nawrotkiewicz i Maciej „Luźny” Cepin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *