![]() | ||||||||||
![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
Wyjazd kursowy na JURĘ
Wyruszamy z Wrocławia, a właściwie z miejsca zbiórki na parkingu na autostradzie A4. Mimo piątku i zaczynającego się weekendu prawie nikt się nie spóźnia. Jedziemy w sile 5 samochodów, kolejne dojeżdżają w nocy i rano. Jest nas ogółem 31 osób(18 kursantów oraz 13 klubowiczów), sporo!
W piątkową noc docieramy do Podlesic. Rozlokowanie w Zajeździe Jurajskim i ... do dziury!
Berkowa vel Kalesonowa- jaskinia pozioma przelotowa, zwiedzanie wymaga przezwyciężenia oporów wciskania się w ciasne przestrzenie. Miejscami jest to około 30cm, w które trzeba się wpasować, obrócić, zakręcić. Jednym słowem 60m ostrego
czołgania. Wszystkim udaje się przeciorać na druga stronę.
![]() |
![]() |
Kolejną jaskinią jest Jaskinia Głęboka. Dostajemy się do niej bocznym wejściem z korytarza N-S. Penetrujemy ja dosyć szczegółowo, wciskając się w każdą napotkana, nawet najmniejsza dziurę. Nie zapominamy o korytarzu esso, gdzie docierają wszyscy dzielni kursanci.
Plan dosyć szybko ulega zmianie i tak, zamiast zwiedzać kolejna pozioma dziurę, trafiamy w góry Sokole do najgłębszych i największych jaskiń Jurajskich. Naszym łupem mają paść jaskinie: Studnisko, Koralowa oraz system Olsztyńskiej i Wszystkich Świętych. Dzielimy się na trzy zespoły, każda grupa kursantów ma asystę kilku klubowiczów.
Jaskinia Koralowa - kursanci pod wodzą Kasi i Bawełniaka oraz w asyście (taa...) ćwiczących ratownictwo jaskiniowe Goprowców z Krynicy walczą ze zlotówką oraz salą gotycką i zawaliskową. Na WAR nie docierają ze względu na przepinki, których jeszcze nie potrafią pokonywać?
![]() |
![]() |
Jaskinia Olsztyńska i Wszystkich Świętych- kursanci pod wodzą Adama zaczynają zwiedzanie od strony Olsztyńskiej. Próba pokonania zacisku w BAKKu z tej strony się nie udaje, postanawiamy więc zjechać studnią Wszystkich Świętych i z tej strony spróbować ponownie. Ten manewr kończy się sukcesem, większość kursantów pokonuje zaciski ZI i ZII łączące jaskinię Wszystkich Świętych z Olsztyńską.
Jaskinia Studnisko - tutaj rezyduje sztab ze Stachem (i krzesełkiem turystycznym) na czele. Tutaj także napotykamy na manewry - tym razem strażaków z Łodzi. Po kilku godzinach dreptania w miejscu przed dziurą udaje się jednak wejść pierwszej grupie. Ekipy, które zaliczyły Koralową i Olsztyńską, na koniec też mogą zjechać na dno studni wejściowej Studniska.
Późnym popołudniem wracamy do Podlesic. Najpierw odwiedziny w Michałowej Karczmie na placek po węgiersku (mniam!). Jednak obsługa nie jest przygotowana na zamówienie 15 węgrów - niestety dostępnych jest tylko 5. Wieczorem zaczyna się impreza z pokazem slajdów, filmów i wspomnień z dokonań klubu. Zabawa kończy się nad ranem...
![]() |
![]() |
Niedzielny poranny wykład prowadzi Krzysiu Doktorek. W bardzo ciekawy i przystępny sposób przedstawia najważniejsze zagadnienia z pierwszej pomocy przedlekarskiej oraz opowiada niesamowite historie "z życia ratownika". Wykład trwa 5 godzin, ale wszyscy (mimo kaca) słuchają z największą uwagą i chłoną wiedzę.
Jaskinia Pastusia (pastuchów vel pastuszkowa) - pozioma ciasna dziura, którą pokonujemy w pierwszej fazie na boku, a po kliku kolejnych szerszych (hehe...) metrach lądujemy głową w dół w małej salce. Tu dokonujemy pomiaru pojemności Sali - mieści się 13 osób? Jest przytulnie ? A chłopaki jakieś takie rozanielone miny mieli.
![]() |
![]() |
Jaskinia Sulmowa - dziura z elementami rozpieraczki, zapieraczki i z zapałkami, w sam raz do ćwiczenia tego, co możemy spotkać w większych jaskiniach tatrzańskich. Do pokonania mamy dwa progi około 3 i 6 metrowe. Wszyscy dają radę!
W wyjeździe udział wzięli:
tekst: Kasia & Adam , zdjęcia: Wiesiek, Karol, Adam