Jak wiadomo człowiek uczy się na błędach, własnych lub cudzych. Z tego też względu, ku przestrodze innych kursantów, relację podzieliliśmy na dwie części, to co zrobiliśmy źle i to co zrobiliśmy dobrze.
Część pierwsza - to co było źle:
Pierwszego dnia Arek zaspał i nie dojechaliśmy na czas
Arek tuż przed wyjściem do Jaskini Józefa udał się do kuchni i wrócił z przeciętym na pół lonżem
Kaśka zdemontowała drogę innym wspinaczom, zbierając ich kości
Arek złoił drogę bez asekuracji, bo źle osadził kości
Kaśka złoiła drogę bez asekuracji, bo nie słuchała komend
Adam zaklinował się w kominie, a Arek kazał mu krzyknąć: "mam auto"
Zapiliśmy i zaspaliśmy drugiego dnia
Arek, wracając z jaskini, pojechał jednokierunkową pod prąd
Justyna nie miała butów wspinaczkowych
Pyka przy głównym stanowisku wpiął się w lonżę Arka
Adam uznał, że stopy Arka to dobre stopnie na nogi i wykorzystywał je w czasie wspinania
Justyny było za mało
Justyna z Kaśką zgubiły kość na drodze
Wszyscy co najmniej raz zaliczyli glebę na płaskim
Padał deszcz
Adrian usilnie unikał asekuracji
W Jaskini Józefa zabrakło nam liny przy poręczowaniu (ale niedużo)
Maślanka przyjechała drugiego dnia, po czym po 30 minutach wróciła do Wrocławia
Kombinowaliśmy jak uciec z zajęć do Michałowej
Wyzywaliśmy innych wspinaczy od pedałów skałkowych
Część druga - to co było dobrze:
Kaśce raz wyszło założenie stanowiska
Przeżyliśmy.
Koniec
PS. Lista dróg:
Mała grań: 4. (droga nie ma nazwy) - trudność III , 5. (droga nie ma nazwy) - trudność IV,
Zegarowa: 14. Ostatnia - trudność IV+,
Biały filarek: 1. Biały filarek - trudność III, 2. (droga bez nazwy) - trudność IV,
Brzuchata turnia: 40. Przez różę - trudność IV, 43. komin - trudność III, 44. Wiara - trudność VI+,