poniżej będą zamieszczane wiadomości w tego, co się dzieje na wyprawie, aby każdy klubowicz i nie tylko mógł śledzić poczynania naszych szanownych wyprawowiczów.
2007.08.23, godz: 17:05:49
"Pozdrowienia z plaży. Wczoraj wszyscy razem zwinęliśmy bazę ewakuując się przez nowe potoki. Jaskinie niezreporęczowane, bazówka suszy się w G1. Koniec wyprawy"/Aga Majewska/
2007.08.17, godz: 10:20:49
"Po poprzedniej zlewie i nocnym mrozie (w bazówce, gdzie mieszkam było 1,2 st.C) pierwszy ładny dzień. Suszymy graty. Plany na dziś się trochę zmieniły np. wracamy do systemu G. Jak dobrze pójdzie to wieczorem będziemy mogli planować więcej. Pozdrowienia dla kibiców."/Seba Kalisz/
2007.08.17, godz: 10:20:49
"Anka już w bazie. Wszyscy w komplecie. Ruszamy do F3, F2 i innych małych F-ów, bo mamy słonko. W nocy był przymrozek, skuło nam namioty. Pozdrowienia"/Aga Majewska/
2007.08.16, godz: 16:54:12
"Zalegamy w bazówce. Zimno i pada. Wczoraj wszyscy eksplorowaliśmy w strefie F różne dziury. Cudem wróciliśmy we mgle, nieźle zmoczeni. Anka w chatce zastępuje Zbycha."/Aga Majewska/
2007.08.12, godz: 18:46:31
"Staramy się dołączyć do wyprawy. Niestety tanie linie lotnicze uziemiły nas na końcu świata o nazwie Hahn koło Frankfurtu na 23 godziny. Ratuje nas tylko piwo po 4 Euro."/Seb i Kuba/
2007.08.07, godz: 22:08:31
"Po dwóch dniach hibernacji w bazówce czekamy na słońce i reszte ekipy. Z eksploracji powierzchniowej nici. Czeka nas za to mroźna nocka. :( Słoneczna Hiszpania"/Aga Majewska/
2007.08.03, godz: 10:59:31
"Tu baza dolna Siedzimy z piwkie i melonem lecząc kaca. Wczoraj rozbiliśmy bazówkę i zeszliśmy po gaz. Pozwolenia na wjazd w depozycie w confiterii."/Aga Majewska/
2007.08.02, godz: 08:49:38
"Jesteśmy na Barrastrosas. Podeszliśmy wczoraj wieczorem przy fatalnej pogodzie. Na parkingu jeszcze nie było źle ale potem się pogorszyło. Doszliśmy zmoknięci i zmarznięci. Dzisiaj, na razie jest ok. Cztery kopie zezwoleń zostawiliśmy w konfiterii; dla Konia, dla Gochy, dla Miguela i dla Tomka Jaworskiego. Prośba do Browara aby przekazał tą informację Miguelowi."/Stahoo/
2007.08.02, godz: 07:58:57
"Tu baza. Stan 5 osób w tym kosmita i zakonnice. Piękny poranek po wczorajszym podejściu we mgle i deszczu. Źródełko się na nas wypieło. Grotołazy z bazy"/Aga Majewska/
2007.07.31, godz: 21:47:45
"Już od jakiejś godziny jesteśmy na Playa de San Antolin. Po drodze nie kupiliśmy jednak zapalników. Powodów było kilka a najważniejszy to fakt, że spory kawał Francji zrobiliśmy w nocy. Potem ja spałem a jak się zmieniliśmy to już jechaliśmy tylko drogami szybkiego ruchu. Wypatrywaliśmy po drodze odpowiednich sklepów i w ten sposób dojechaliśmy do granicy. Nie mając wiertarki nasz żal nawet nie był wielki. Prośbą więc do Konia lub Gochy: kupcie jak możecie. W zeszłym roku kupiliśmy je w okolicy Vierzon w dosyć charakterystycznym sklepie zaraz przy drodze po lewej stronie. Jak się nie uda to ostatnią deską ratunku jest Bordeaux ale trzeba zjechać i poszukać odpowiedniego sklepu. Miasto duże, z dużymi centrami na obrzeżach więc nie powinno być problemu. Nie mamy też żadnej kuchenki poza tym co na bazie. Kończę, bo piwko czeka."/Stahoo/
2007.07.31, godz: 10:38:55
"Jesteśmy spory kawał za Orleanem. Zostało nam jeszcze 850 km. Mi jednym ciągiem udało się dojechać do Francji, gdzie o 2 w nocy zmieniłem się z Anka. Anka nadal jedzie i ani myśli się zmieniać. Jak zwykle wyjechaliśmy z opóźnieniem. Wystartowaliśmy dopiero o 14. Powód - wiertarka, którą i tak zostawiliśmy. Jak się Koniowi uda ją zrobić to on ją zabierze na wyprawę. Na ra - spec grupa d.s. założenia i likwidacji bazy."/Stahoo/
2007.07.30, godz: 19:12:25
"Mkniemy 200 km/h przez NIemcy. Nie ma z nami tylko wiertarki :) czeka ją hospitalizacja u Konia. Pozdrowienia Aga"/Aga Majewska/
2007.07.30, godz: 14:30:22
"Cześć SID, właśnie udało nam się zapakować wszytskie graty do samochodziku i mamy zamiar wyjechać szybko. Pamiętaj zadzwonić do Suareza, aby go o wszytskim poinformować no i chyba to tyle"
/Stahoo/
2007.07.27, godz: 16:28:28
"Te 'badania sportowe' to jakaś komedia. Badały nas stare, trzęsące się truchła. Aż głupio się przed takimi wapniakami rozbierać... Równie archaiczna była większość 'metod badawczych':)Odnośnie eksperymentu. Jeśli mnie nie wysadzą w powietrze, to może coś tam wyślę."/Aga Majewska/