Szkolenie lawinowe 29-30.01.2011

Szkolenie z posługiwania się czekanem oraz rakami w warunkach zimowych, chyba już na stałe wpisuje się do kalendarza wyjazdów zimowych naszego klubu.

01 02

Szkolenie Lawinowe, długo na nie czekaliśmy, w końcu udało się zapisać. Niestety warunki atmosferyczne zaczęły płatać nam figla i do końca nie wiedzieliśmy, czy z powodu odwilży szkolenie nie zostanie odwołane. Ostatecznie w środę Melon potwierdził, że jedziemy na Babią Górę. Jeszcze tylko potwierdzenie urlopu w pracy i w piątek w okolicach południa ruszamy w trasę, niestety reprezentujemy nasz klub w skromnej ilości dwóch osób – Kasi i mnie.

03 04

We Wrocławiu było zielono, ale im dalej od Wrocka, a bliżej Babiej Góry, tym śniegu było więcej. Udało nam się bezpiecznie dojechać na Przełęcz Krowiarki, skąd po świeżo dostarczonym przez naturę śniegu turowaliśmy do schroniska na Markowych Szczawinach.

05 06

Był to nasz pierwszy raz na Babiej i w tamtejszym schronisku. Zostaliśmy pozytywnie zaskoczeni nieograniczoną ilością darmowego wrzątku, ciepłą wodą pod prysznicem i wysokim standardem obiektu. Po prostu bajka?

07 08

Piątek zaczęliśmy od kilku wykładów na temat powstawania lawin. Wykłady prowadził Kuba Radliński – ratownik GOPR i instruktor lawinowy . Rano, przy temperaturze -10 stopni Celsjusza, wyruszyliśmy w kierunku szczytu Babiej Góry, wypatrując po drodze miejsc potencjalnie lawiniastych. Zeszliśmy też jednym z kotłów, gdzie robiliśmy próby śniegowe oraz dupo ślizgi?. Zajęcia prowadził ratownik Tomek Kozina. Po powrocie do schroniska zaczęliśmy kolejny blok wykładów, tym razem na temat detektorów lawinowych i ich stosowania.

09 10

Szybko przeszliśmy do ćwiczeń na zewnątrz schroniska, gdzie szukaliśmy zakopanych 5 detektorów za pomocą analogowego Ortovoxa. Zabawy było przy tym trochę, choć doskwierał siarczysty mróz. Tego wieczora wszyscy próbowali namierzyć zasypane nadajniki za pomocą analoga i sondy lawinowej. Późnym wieczorem odbył się jeszcze wykład na temat rodzajów śniegu, sposobów szukania i odkopywania poszkodowanych w lawinach.

11

12

Niedzielny poranek rozpoczął się ponownie szukaniem zakopanych nadajników, tym razem dwóch naraz. Ćwiczyliśmy odklejanie się od jednego poszkodowanego za pomocą metody trzech kółek. Później przyszła kolej na następne wykłady, które dotyczyły medycznego zaopatrywania ofiar lawin.

13

15

Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy i tak w okolicach godziny 14 szkolenie się skończyło. Pozostał nam jeszcze zjazd do samochodu, jednak z powodu małej ilości śniegu na szlaku nie było to to, czego się spodziewaliśmy i niestety od połowy trasy musieliśmy iść z buta, niosąc narty na plecach.

16

18

Polecamy wszystkim to szkolenie! Można nauczyć się posługiwać różnego rodzaju detektorami lawinowymi, poznać podstawy lawinoznawstwa i najpopularniejsze testy śniegowe. I przede wszystkim uświadomić sobie realność zagrożenia.

Nasz klub reprezentowali: Kasia Filipek, Adam Leksowski oraz Mammut-Grześka Szmidta? dzieki

Tekst: Adam Leksowski, Kasia Filipek
Zdjęcia: Sławek Parzonka WKGiJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *