![]() | ||||||||||
![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
Z cyklu wekendowe "grzybobranie"
Bladym świtem sobotniego ranka zebrała się ekipa m. in. Stahoo i Maślanka. Upchani we wnętrzu Stahowego "Demona" z worami na dachu ruszyliśmy w 7-osobowym składzie. Lekko zdziwieni zimową aura ostrożnie przemierzaliśmy drogowe ostępy. Miało się przejaśniać i z taka nadzieja mknęliśmy do Częstochowy. Faktycznie umysły nam się rozjaśniły po spożyciu 2 kg frytek oraz zmieszczeniu ciała pedałgogicznego w i tak już dość wypełnionym Demonie. W wesołych nastrojach pomknęliśmy dalej ku górom-górom Sokolim, gdzie nastąpiło tradycyjne przebranie w grzybiarskie stroje. W poszukiwaniu grzybów przedzieraliśmy się zaśnieżonymi leśnymi duktami, aż w końcu znaleźliśmy Koralową. Szybko poręczując studnię wlotową zaczęliśmy się zastanawiać gdzie te grzyby rosną i dlaczego tam tak głęboko, mokro, ciemno i wilki jakieś. Po zdobyciu Waru, który do swego grzybiarskiego koszyczka zebrał Tomek, nastąpił czas odwrotu. Lekko zawiedzeni rozmiarami grzybobrania, udaliśmy się Demonem w stronę Podlesic, gdzie spotkaliśmy licznie zgromadzona brać grzybiarską z całej Polski. Wieczór mijał przy rozmowach, konsumpcji oraz oglądaniu filmów i prezentacji z różnego rodzaju grzybobrań z prawie wszystkich zakątków świata. A na koniec wielka grzybiarska balanga do rana .
W grzybobraniu udział wzięli: Stahoo, Maślanka, Pedałgog, Kasia, Adam, Adaś, Fredi, Tomek
w części Podlesickiej: Koń, Marta , Konar i inni grzybiarze
Tekst: Adam