2010 Picos de Europa, sierpień 2010

Pamiętnik SMSowo - emailowy:

poniżej będą zamieszczane wiadomości z tego, co się dzieje na wyprawie, aby każdy klubowicz i nie tylko mógł śledzić poczynania naszych szanownych wyprawowiczów.

KONIEC WYPRAWY, zdjęcia, teksty i inne multimedia wkrótce
28.08.2010, godz: 18:19
Jesteśmy właśnie w Santander na zakupach. Pomału toczymy się w stronę Polski. Czekamy na cytrynę z Fredim i jedziemy dalej. Adam Leksowski
25.08.2010, godz: 21:04
Wyszliśmy z Maślanką z G. Zbychu pływał na przodku. Syfon. Biwak zklikwidowany, jeszcze tylko 3 szpeje w dziurze. Pozdrawiam. Fredi
24.08.2010, godz: 21:13
Maślanka, Fredi, Fernando i Zbych poszli sprawdzać co za wodą słychać. Pierwsza para wychodzi jutro wieczorekm polską stroną. Druga para pojutrze przez 181 i podwieszają liny. Fernando weryfikuje pomiary sprzed 2 lat.... Reszta znosi co może albo upaja się pobliskimi widokami. Pozdrawiam Alina
24.08.2010, godz: 07:38
Przy okazji ze póki jeszcze pamiętam sporządziłem sobie dziś z grubsza rysopisy osób działających w wyprawie - żeby później nie zapomnieć typów tych (ogrom mojego zapominania jest bezmierny), przesyłam - jak ktoś mi może pomóc uzupełnić szczegóły i anegdotki to będę wdzięczny...


    FILARY BAZY W PIKOS:

  1. Marta Maślanka - kierowniczka - Geolog w firmie niewielkiej wrocławskiej, organizacja i inspiracja. Buja się po wszelkich krainach ostatnio po Ułan-Bator Mongolii i Chinach, drugi raz na wyprawie, 3 rok załatwiania spraw, specjalność kartowanie. Rewelacyja.
  2. Agnieszka - Nauczycielka Polskiego w Technikum po rusystyce, tworzy z Maślanką team trekingowo-podróżniczy. Jeździ w pikos od lat wielu. Organizuje sprawy Wody Pitnej, prowadzi dziennik wyjść, filar organizacyjny...
  3. Agnieszka - pielęgniarka - masażystka, talenty językowo-iberyjskie, fanklub Szakiry, dziewczyna Roberta, żółty kombinezon polietylenowy, startuje w do dziur w różnych drużynach zadaniowo-osobowych.
  4. Adam - Milimetr '2080 - siła motoryczna akcji, nie do złamania i nie do zdarcia, jeśli nie liczyć kaloszy. W grupie żywieniowej z Fredim Martą i Agnieszką przez co przy równym podziale jedzenia dziewczynom zostawały zawsze po dwie miski zapasów. Złudny Tester Trudności Zacisków.
  5. Fredi - czyli Pan Jacek, fanatyczny Farmaceuta i Fekalista, Główny Wielbiciel Jaskini 181, właściciel niezłego Haremu latającego za nim po całej Europie, Niezrównany Bajarz i humorysta, Instruktor spitowania i przewodnik po G-8, konserwator wodociągów. Mistrz sikania w Piankę.
  6. Robert - Łysy - Bóbr z Żagania, pozytywny defetysta, szokujący wulgarysta, erotoman i smakosz, prywatnie działa z Agnieszką, Cenny zbiór Gadżetów i Odżywek. Skakanie po Wantach. Najgłośnieszy na biwaku. DżetBojl Grupy po prostu.
  7. Grzesiek - Śpiewak do ostatniej zwrotki i wegetarianin - zaciekły za wyjątkiem bulionków na biwakach podziemnych, Mistrz transportu meandrowego, Największy, Najskromniejszy i Najdzikszy Bohater Mrożących Krew w Żyłach Historii... Nie do podrobienia w niczym.


  8. Kadra Wizytująco - Napierająca czyli Kabaret Starszych Panów:

  9. Stachu - jak się komuś pokiełbasi to czasem błędnie tytułowany Stefanem, ale właściwie prawdziwie to chyba Marek. Mąż Doroty, którą bezustatnie wspomina, lub którą mu wspominają życzliwi przyjaciele. Lider, wzór, ikona i najwyższy napieracz grupy. Wieloletni kierownik wypraw w Picos. Mistrz dziedzin wszelakich, Połykacz 15 puszek, orujowego ognia i harmonijek. Nieskazitelna degeneracja. Całkowicie zasłużona kompletna pewność siebie, celu i sukcesu.
  10. Koń - Wielki Autorytet Kulinarny, mało kto odważał się zagotować cokolwiek przy Koniu. Nie do pobicia na zejściu z bazy z Wielkim plecakiem, choć prawdopodobnie ogóle w niczym nie do pobicia. Wielki Agitator G-13. Prawa ręka, noga i przysadka mózgowa Stacha - we dwójkę stanowią partyzantkę nie do powstrzymania. Wieczny uśmiech i pomocna dłoń. Podpalacz wódki i główny inżynier wiertniczy.
  11. Gocha - Baśń Lapiazów, którą lepiej zwać Małgosią, Szefowa Kadry, wypożycza cenne mapy, trekinguje po okolicy, Złapała Armanda na Autostop, Zawsze Luz i jeszcze do tego spory zapas luzu, Niezrównany skrętacz tytoniu.
  12. Szuflada - niezmiennie klasa sama dla siebie. szpica, klin i falanga. Wszyscy się do niego przyznają, on się do nikogo nie przyznaje. Bezapelacyjnie najładniejsze nogi w rajtuzkach w całym Środowisku.


  13. Z opowieści:

  14. Armando - Właściciel genialnej Chatki z Nad Lagosami, z kominkiem i pełnym zaopatrzeniem, przyjaciel SCW.
  15. Fernando - Legendarny Hiszpański napieracz... wykańczał po kolei całą ekipę... Adamowi nawet starł palce od nóg, będąc niegasnącym źródłem motywacji by odkrywać coś wyłącznie jemu na złość
CDN...
PS. Ale Pasożytniczy zastęp Sierściucha :) ))) pamiętam ciut lepiej więc spiszę sobie później... kupa mięci. Michał z AKG
21.08.2010, godz: 09:33
A my już na powierzchni, udało się skartować od strzału, syta akcja trwała 15H. Wyszliśmy o 1:00 w nocy. Ten syfon na przodku to jezioro, za grzędą sala się powiększa. U nas Lampa. Adam Leksowski
20.08.2010, godz: 18:49
My wracamy. Zaraz spotkamy się ze Zbychem na plaży i jedziemy dalej. W jaskini "sprzątanie" - kartowanie, wyciąganie sprzętu itp. Stahoo
20.08.2010, godz: 18:22
Gratulacje i pozdrowienia dla Wszystkich w Picos. Duża rzecz, świetny wynik!. Trzymajcie się ciepło. Seba Kalisz
19.08.2010, godz: 11:49
U nas baza pustoszeje, Stahoo i Krakusi się zwijają. W G8 jest cała 3 tura, po południu ruszamy do G13 na kartowanie z biwakiem. Chcemy skartować nowe ciągi do syfonu. Adam Leksowski
18.08.2010, godz: 09:44
W Sistema Pozu del Aguja Enol (CEV181) - Pozu de los Barrastrosas (G-13) osiągnęliśmy syfon na głębokości ok. 790/810m licząc od CEV181. Od G-13 jest o 50m mniej. System biegnie pod naszą strefą na N-E i ma sporą rozciągłość. Jest to chyba największy kolektor jaki widzieliśmy. Zbiera wodę z północnych stoków strefy CEV i naszego G i B. Oporeczowanie wybitnie kanioningowe. Od biwaku działaliśmy w piankach. Zostało kartowanie i reporęcz. Stahoo
16.08.2010, godz: 09:00
Kolejny picowóz melduje się z obowiązkowej kąpieli w oceanie. Po jeździe w niemal ciągłym deszczu nareszcoe słońce! Planujemy dziś dotrzeć na bazę z I transportem Kasia Filipek
13.08.2010, godz: 22:56
Koń właśnie naprawił palmtopa przy pomocy Sobierano. Temperatura spadłado 8 stopni. Liczymy na słońca, bo od jutra napieramy czwórkami do 181 przez G13. Szuflada znalazłprzejście. Musimy poprawić kartowanie w G13. Z pomiarów w 181 wynika, że meander biegnie w kierunku F44, ale mamy jeszcze daleko. Pozdrowienia z chłodnej bazówki. Agnieszka Majewska
12.08.2010, godz: 18:11
Na głębokości ok. -530 połączyliśmy G13 z CEV181. Tym samym możemy docierać na przodek na sucho Stahoo
11.08.2010, godz: 17:36
Akcja kartująca w 181 zakończona przedwczesnie przez baterie. Przekazaliśmy sprzęt Frediemu i Grześkowi. Ruszyli do 181 zaopatrzeni w pianki nurkowe i baterie. Adam Leksowski
11.08.2010, godz: 11:14
Idziemy dzisiaj na biwak do G13. Skład: Koń i ja, Szuflada i Robert. Wracamy najpóźniej w sobotę. Stahoo
10.08.2010, godz: 21:24
Nasza czwórka (Gocha, Stahoo, Koń, Szuflada ) melduje się z bazy. Stahoo
09.08.2010, godz: 09:19
Jesteśmy w Hiszpanii. Tradycyjnie prześpimy się na Playa de San Antolin. Stahoo
08.08.2010, godz: 20:29
Hej. Koło 20 ruszamy na akcje kartujaca do 181,idziemy w 4 osoby. 2 na biwak, a 2 do przodu. planujemy akcje na 24-30h. narazie pogoda super.odezwe sie po wyjsciu. Adam Leksowski
08.08.2010, godz: 19:59
Jesteśmy koło Angouleme. Stahoo
07.08.2010, godz: 11:41:31
My z Fredim w nocy wróciliśmy z biwaku w 181. Biwak wypas z łóżkami (trochę się połamały), sucho na -485. Byliśmy kartować, dzisiaj Hiszpanie się wybierają. Wody całkiem sporo. Adam Leksowski
06.08.2010, godz: 13:55:06
Pozdrowienia z Torre del Alba :). Robimy grań strefy, czekając na swoją kolejkę do biwaku. Adam z Fredim nadal w 181, Bielawny, Robet i Grzesiek w G13 razem z Hiszpanami, którzy mają im pomóc. Lampa i susza. Stahoo zabierz gitarę i śpiewniczki - my wniesiemy. Dajcie znać jak dojedziecie do Cangas. Pozwolenia w cofiterii. Agnieszka Majewska
05.08.2010, godz: 22:07:41
Integracja polsko-hiszpańska trwa w najlepsze. Robert spił Frana, Terese i siebie, Adam z Fredim i Super Fernandem i seksowna Rebeka są w 181, jutro wszędzie biwaki. Maślanka
04.08.2010, godz: 21:50:41
Hej. My już ogarneliśmy bazę, wodociągi zainstalowane. Hiszpanie odkopali 181. Jutro z Fredim idziemy na biwak z Hiszpanami. Oni idą kartować, a my robimy biwak i kima. Adam Leksowski
04.08.2010, godz: 21:45:41
Baza gotowa. 181 otwarta. Jutro Fredi i Adam idą na biwak z Hiszpanami.Potem ja i Maślanka. Reszta założy biwak w G13 i tam uderza. Mamy prośbę: przywieźcie kombinezon dla Grześka, kupcie czarną folię 2mx2m, 2 śpiwory na biwak (tanie), 2 wiertła SDS fi8. Pozdrawiamy Agnieszka Majewska
03.08.2010, godz: 22:05:41
Pierwszy transport za nami. Na bazie zero wody. W 181 śnieg. Hiszpanie poszli kopać, a my ustawiliśmy bazówkę. Zaproponujemy im wspólne kopanie i wyjścia do G13. Przyjechali Fernando, Fran i jakieś 2 laski. Jutro drugi transport, a teraz wieczór w chatce samo zło... Agnieszka Majewska
02.08.2010, godz: 21:01:59
Hej. My już po transporcie na bazę. Bazówka rozbita, namioty juz stoją, śniegu brak, źródełko suche. Jest 4 hiszpanów. Jutro z rana kolejny transport. Pogoda super, na dole mgła, a u góry słońce praży. Jutro będziemy montować system wodociągowy w G8. Właśnie idziemy się myć do rzeki. Pozdrowienia. Adam Leksowski
02.08.2010, godz: 09:53:59
Melduje się Confiteria Covadonga. W Cangas pustki, pada deszcz. Sklepy pozamykane, grotołazi niewyspani. Idziemy po permiso :) do Parku. Pozdrawiamy zasłodzeni pastelami. Agnieszka Majewska
01.08.2010, godz: 21:15:19
Mijamy właśnie Bordoux, wg GPSa mamy jeszcze 560 km. Cytryna i Galaxy pomykają dzielnie. Planujemy przekimać na plaży w Hiszpanii a rano do Cangas. Los Ekipos . Pozdro Adam Leksowski
01.08.2010, godz: 10:18:29
Hej. My już we Francji. Po drodze kimalismy 2h, teraz kierunek Paryż. Po drodze lekko padało. Mieliśmy też mała kontrolę francuskiej policji. Pozdrowienia z trasy. Adam Leksowski
01.08.2010, godz: 10:09:24
Jesteśmy w Niemczech, do Paryża zostało 430 Km. Po drodze trochę padało. Powinnismy na wieczór być nad oceanem. Adam Leksowski