Trzynasta wyprawa…
Głównym problemem, jakim zajmowaliśmy się w roku 2004 na wyprawie Speleoclubu Wrocław w Picos de Europa, była kontynuacja eksploracji jaskini A-3. Uczestnicy zeszłorocznej wyprawy: „Picos 2003” pokonali, jak się wtedy wydawało, główną przeszkodę – obeszli zawalisko, zaczynające się w połowie studni P84 na głębokości 351 m.
Na początek trochę historii. Jaskinia A-3 (Pozu del Porru de los Garapozales), położona na wysokości 2140 m n.p.m., została odkryta w latach 70. przez SCOF*, rekonesanse prowadzone były również przez SG* w 1984 roku i doprowadziły do poznania tej jaskini do głębokości ok. 60 m. Najprawdopodobniej osiągnięto tylko taką głębokość ze względu na istniejący wtedy korek śnieżny. W roku 1998 wyprawa SCW pogłębiła ten obiekt do -432 m, kończąc eksplorację na dnie studni zamkniętej zawaliskiem. Na tej wyprawie podjęto pierwszą próbę obejścia zawaliska w P84 – były przypuszczenia, że po wykonaniu trawersu, nad wspomnianą studnią, na poziomie -311 m, otworzyłaby się najprawdopodobniej możliwość zjazdu poza zamykające ją zawalisko. Niestety, z powodu niesamowitej kruszyny i niesprzyjającej konfiguracji górnej części studni, nie udało się założyć bezpiecznego zjazdu. Ze względu na duże zagrożenie zrezygnowano wtedy z dalszej eksploracji. W roku 2000 również próbowaliśmy trawersować tę studnię, ale z podobnym skutkiem jak w 1998 roku. Przez następne lata inne priorytety sprawiły, że do A-3 nie zaglądaliśmy, jednak nie wypadało tak pozostawić niedoeksplorowa-nej jaskini, przecież na tej wysokości ma szansę na 850 m głębokości.
W zeszłym roku (2003) nareszcie udało się obejść zawalisko. Tym razem wystartowano z poziomu -340 m w P84 i wykonując duże (ponad 20 m zjazdu) wahadło, ekipa znalazła się na szczycie zawaliska (-350 m). Po jego drugiej stronie odkryto studnię P46, dalej „mokry meander”, małą salę a za nią mocno rozmyty w poziomie meander W 2003 roku eksplorację zakończono na poziomie -457 m – nad studnią o głębokości ok. 20 m, na końcu rozmytego meandra. Wtedy był to już koniec wyprawy, więc pozostawiono ten problem na rok 2004 – wyprawie następnej.

Podczas wyprawy w 2004 roku zaskoczyła nas w A-3 spora ilość wody – poręczowa-nie szło bardzo opornie. Na przodek doszła dopiero 4. szychta i stwierdzono, że na dnie ostatniej studni jaskinia się klipi… Dalsze prace były determinowane przez pogodę na powierzchni – a aura raczej nas nie rozpieszczała – częste opady deszczu nie pozwalały na eksplorację. Udało nam się przeprowadzić jeszcze 7 akcji eksploracyjnych, kartowania i reporęczowania, w tym krótki dwuosobowy biwak. Sprawdziliśmy wszystkie możliwości w partiach odkrytych za zawaliskiem w roku 2003. Niestety prace te nie dały żadnych znaczących rezultatów.
W przerwach pomiędzy opadami deszczu prowadziliśmy także poszukiwania na powierzchni, w strefie D i F, nie znaleźliśmy jednak żadnego obiecującego obiektu. Przez cały okres wyprawy namierzaliśmy za pomocą GPSLogger’a znane, ważniejsze jaskinie w naszej strefie eksploracyjnej.
Niestety trzynastej wyprawy SCW w Picos de Europa nie można zaliczyć do wypraw udanych, szczególnie w zestawieniu z trzema poprzednimi. Podsumowując – pogłębiliśmy A-3 z -457 do -490 m, przedłużając ją do 1250 m, (rozciągłość pozioma 298 m), sprawdziliśmy kilkanaście obiektów ma powierzchni. Na rok 2005 planujemy dalszą eksplorację A-3, może tym razem pogoda i szczęście będą nam sprzyjać; kilka wypraw włożyło w tę jaskinię sporo pracy i szkoda byłoby ją tak pozostawić.

Podsumowanie
Wyprawa Speleoclubu Wrocław w Picos de Europa działała w okresie: 2.08. – 31.08.2004.
Uczestnicy: Tomasz „Shab” Haba, Marek „Stahoo” Jędrzejczak (kierownik), Katarzyna Liberda, Paweł „Koń” Michalski, Tomasz „Wróbel” Wróbel (wszyscy SCW), Karol Gładysz (Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego), Michał „Kojot” Górski (Sekcja Grotołazów Wrocław).
Wyprawę odwiedzili: Agnieszka Majewska, Marta Majewska, Marta Maślanka , Michał „Konar – Wodecki” Konarski (wszyscy SCW) oraz Andrzej Poniatowski TKTj.
Podziękowania:
- Juan Jose Gonzalez Suarez, prezes Federa-cion Asturiana de Espeleologia – sprawy formalne
- Komisja Taternictwa Jaskiniowego PZA -dofinansowanie
- Koń, Wróbel – transport.
Cały artykuł do ściągnięcia w wersji PDF jes dostepny tutaj.
Tekst: Tomek Haba
Zdjęcia: Karol Gładysz TKTJ