Pierwsze zajęcia linowe – kurs 2018

Nadszedł ten dzień, pierwsze zajęcia linowe.

Kursanci pojawili się wręcz punktualnie na słynnej Fpince. Zwarci, gotowi i obładowani tajemniczym sprzętem. Niepewni co ich czeka i jak będą wyglądać ich pierwsze praktyczne zajęcia.

Chwila na zapoznanie się z terenem, wzięcie głębokiego oddechu, i hop – do góry! Teoretycznie wiedzieliśmy, co do czego służy, ale z poprawnym zamontowaniem nie było już tak łatwo. Zdarzały się wpięcia płaniety do góry nogami, rolki tylko do liny czy wejścia na podest bez zabezpieczenia.

Wszyscy jednak zachowali zimną krew. Nie tylko my – kursanci, ale i obecni na zajęciach doświadczeni instruktorzy, którzy bacznie przyglądali się naszym poczynaniom. Cierpliwie tłumaczyli, jak motać linę na rolce i dlaczego trzeba być wpiętym w dwóch punktach. I robili zdjęcia, które można by opatrzeć tytułem „kursant potrafi”. Żebyśmy już wkrótce śmiali się z naszych kreatywnych pomysłów, takich jak ten który znajdziecie w galerii zdjęć:

 

Przetrwaliśmy kilkugodzinny, intensywny trening. Resztkami sił udało się nawet poćwiczyć przepinki. Z uśmiechem na twarzy i licznymi siniakami zakończyliśmy pierwsze zajęcia, następne odbędą się już w terenie – na górze Birów. Czy damy radę, czy nie zabraknie odwagi i sił? Czy będziemy pamiętać jak montować sprzęt do liny?

Zobaczcie jak wyglądały nasze pierwsze zajęcia okiem naszej klubowej koleżanki – Aleksandry Robak:

Autor tekstu: Agata Zygmunt i Katarzyna Spychaj