Picos 2015 – relacja sms

2015picos-de-europa-baner

Pamiętnik smsowy wyprawy Picos de Europa 2015

Zapraszamy do relacji na gorąco z wydarzeń w rejonie bazy Los Barrastrosas (2020m n.p.m.). Śledźcie na bieżąco wydarzenia z wyprawy Picos de Europa 2015.
2015-08-31, 21:46:19
Wyprawa dobiegła końca. Wszyscy wrócili cali i zdrowi. Co udało się zrobić, a czego nie, już niedługo będzie można dowiedzieć się z relacji z wyprawy. Czekamy również z niecierpliwością na zdjęcia z wyprawy!
11885740_1626923137587595_7100339876506909784_o
Zbyszek Grzela
2015-08-28, 23:51:09
Cangas Tomek U.
2015-08-28, 23:50:50
Jakby specjalnie na nasz powrót, mgły odsłoniły wszystkie szczyty. Zjeżdżamy do Cangas. Pamięć łapczywie chłonie mijane krajobrazy. Musi ich wystarczyć do następnego roku!:) Marta Cz.
2015-08-26, 22:20:09
Nocą w jaskini PE001, za meandrem pod “tofikową przepinką”(-350m), Miszi i ja odkryliśmy nieznany, ok.30-metrowy, komin o gładkich ścianach. Na górze udało się dostrzec 2 skalne okienka. W tym roku, niestety, nie uda już się nam do nich dotrzeć, ale Qń już myśli o “hakówie” za rok! W tym roku, póki co, jaskinia PE001 wciąż pozostaje dla nas tajemnicą… Marta Cz.
2015-08-26, 22:19:46
W deszczu, nad ranem, wrócili z PE001 Stahoo i Qń. Zużyli kolejne 100m liny, które doprowadziło ich do znanego już ciągu jaskini. Szukamy zatem dalej. Jest m.in. jeszcze do sprawdzenia pewien tajemniczy meander w sali pod ,,tofikową przepinką”. Wieczorem Miszi i ja ruszamy na nocną akcję w jego czeluście. Mamy nadzieję, że tym razem jaskinia nas nie przechytrzy;) Na bazie znowu ciepło! Marta Cz.
2015-08-26, 22:16:47
Ostatni tydzień na bazie. Skupiamy się na eksploracji jaskini PE001 na głębokości ok.-350m. Gucio i Miszi zdążyli już zużyć 100m liny, by zjechać w nieznane miejsce. Stahoo i Qń sprawdzają właśnie, gdzie nowa studnia nas poprowadzi. Wg wstępnych planów, do końca wyprawy każdy z nas będzie jeszcze raz na jaskiniowej akcji. Przy księżycowym krajobrazie czekamy na wieści od Staha i Qnia… Marta Cz.
2015-08-23, 21:33:11
Dziś wiatr urządza sobie z naszej bazy pobojowisko. Próbuje poskładać nam nie tylko nasze namioty, ale i bazówkę. Poderwał nawet napełniony basen, wskutek czego utraciliśmy całą pieczołowicie gromadzoną wodę do mycia. Zimno. Gucio i Miszi w nocy planują wrócić z eksploracji w PE001 na ok.-350m. Aura nie zapowiada im łatwego powrotu. Tymczasem Qń wesoło kucharzy na bazie;) Marta Cz.
2015-08-23, 21:32:57
Właśnie przekroczyliśmy granicę naszego kraju, już prawie jesteśmy w domach. Dla nas wyprawa się kończy. Trzymamy kciuki za działania pozostałych na bazie członków. Ola R.
2015-08-23, 21:32:25
Retransportowa noc w PE001 pełna wrażeń. Unikalny ciąg studni i meandrów, lustra tektoniczne, kryształy, nacieki agrawitacyjne …i tyle wody w jaskini, że nie znalazłam na sobie suchej nitki! Wykonaliśmy plan najbardziej optymistyczny – praktycznie bez odpoczynku w sumie niespełna 14h akcji w stronę dolnego biwaku (-700m) i z powrotem w górę z załadowanymi do pełna worami. Odpoczywamy;) Marta Cz.
2015-08-23, 21:32:08
O.S.Z. już w połowie Francji. Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-23, 21:31:24
Przed eksploracją w PE001 Gucio i Miszi pod kierownictwem Staha wyruszają na akcję powierzchniową w okolice otworu SCP111. Stahoo ma już namierzone konkretne “dziury” do sprawdzenia. Prezes dotąd (a jest już 12:20) nie wyszedł z namiotu. Stahoo żartuje, że porwali go w nocy marsjanie;) Tymczasem Qń już od wczoraj w Cangas. Liczymy, że lada moment do nas przygalopuje;) Marta Cz.
2015-08-23, 21:30:35
Od rana “nasze” Picos ponad chmurami. Dziś wygląda jak to, które każdy poznał z opowieści i zdjęć, zanim tu przybył. Mimo że wiatr zdążył już z impetem osuszyć ślady nocnego deszczu, wciąż zawadiacko dobiera się do naszych namiotów. Na Barrastrosas z braku wody nie ma w tym roku krów, za to górskie kozice coraz śmielej wwąchują się w nasze ślady. Popołudniowa akcja zapowiada się wybornie. Marta Cz.
2015-08-23, 21:29:39
Błyskawice czyniące noc w ułamku sekundy dniem, grzmoty dudniące pomiędzy namiotami i deszcz jak grochy, który nie pozwala obserwować przeraźliwie jasnych pręgów, tnących brutalnie niebo na pół. …czyli burza w Picos. Piękna i straszna zarazem. Wszyscy jesteśmy już w swoich namiotach, z nadzieją dobrej pogody na sobotnią akcję retransportów w PE001…Marta Cz.
2015-08-23, 21:28:51
Druga ekipa zeszła już na dół. Zaraz odwiedzimy upragniony basen. Potem obiad, cmentarz i nocleg na Zona Recreativa. Jutro ruszamy do Polski.
1
Ola R.
2015-08-23, 21:28:21
Kolejna grupa wyprawowiczów (Zbychu, Szufli i Ola) opuściła naszą bazę… Niemniej, w drodze jest już następna – co prawda, jednoosobowa, ale za to nadzwyczaj mocarna – ekipa. Qń! Dziś porządki na bazie. Już jutro retransport sprzętu z biwaku na ok.-700m (Prezes i ja) do poziomu -350m, gdzie Gucio i Miszi będą prowadzić intensywną eksplorację w poszukiwaniu bocznych ciągów jaskini PE001. Marta Cz.
2015-08-23, 21:27:40
Wrócili! Są! Trzy dni pod ziemią zaowocowało wnioskami, że – o ile jaskinia PE001 nie rozwija się dalej w głąb – są duże szanse na rozgałęzienia boczne na ok. -350m (koncepcja Staha), a nawet połączenie PE001 z Cemba Vieyą (koncepcja Szuflady). Czas pokaże, na ile uda się owe koncepcje zrealizować. “Antykoncepcji” nie przewidujemy;) Marta Cz.
2015-08-23, 21:26:44
SCP111 zakończona sukcesem. Instruktor PZA pozdrawia z dziurki.
3
Ola R.
2015-08-23, 21:26:07
Reeksploracja SCP111 zakończona sukcesem! Ekipa w składzie Zbychu, Szufli (i ja 😉), można powiedzieć, spisała się na medal. Deporęcz ukończony, wszystkie wory z jaskini wytargane. W nagrodę słoneczko obficie grzeje nas swymi promieniami. Widoki spod otworu przecudowne. Nic, tylko się zapatrzyć i zapomnieć o reszcie świata… Marta Cz.
2015-08-23, 21:25:17
Ze Zbychem i Szuflim w drodze na ostatnią akcję w SCP111.
2
Marta Cz.
2015-08-23, 21:24:18
Łączność z PE001 przez Nicolę wyraźna jak przez telefon. Zdumiewające! Czekamy (Zbychu, Szufli, Ola i ja) podekscytowani na kluczowe wieści z biwaku na ok.-700m. Czy będziemy mieli w końcu swój “meander na -1000”? Ten thriller rozwiąże się już za chwilę. Marta Cz.
2015-08-19, 21:15:29
Udało się kolejne połączenie (z godzinnym opóźnieniem, bo chłopaki zaspali, ale byliśmy wytrwali). Pomimo heroicznej walki, przejścia jeszcze nie znaleziono. Kolejne wieści z biwaku po 20. Ola R.
2015-08-19, 21:14:34
Wczoraj przed północą wróciła ekipa z SCP111. Udało się połączyć z Cembą i od razu ściągnąć większość lin. Jutro idziemy po pozostałe 100m. Teraz korzystamy z pięknej pogody i robimy zdjęcia. Dziękujemy naszym sponsorom!
4
Ola R.
2015-08-19, 21:13:18
połączenie z biwakiem, u chłopaków na -700 wszystko w porządku.
Zbyszek Grzela
2015-08-18, 21:14:56
Udało się nawiązać połączenie. Słyszalność bardzo dobra Pierwsza ekipa poszła już na szychtę, druga właśnie kładzie się do śpiworów. Usłyszymy się z nimi jutro o 8. Ola R.
2015-08-18, 21:13:47
Nikola podłączona. Za godzinę planowany kontakt. Mam nadzieję, że uda się połączyć od razu. Zimno! Poproszę słońce.
5
Ola R.
2015-08-18, 21:12:37
Wczoraj około godziny 22 Gucio i Michał weszli do PE001. Dzisiaj około 10 poszli za nimi Stahoo i Tomala. Plan:po 2-3 szychty. O 17 planujemy połączyć się z nimi Nikolą. Ja jestem w trakcie jej przekładania spod bazówki pod Cembe. Zbyszek, Szuflada i Marta idą dokończyć SCP111 – mam nadzieję, że po raz ostatni.
6
Ola R.
2015-08-18, 21:11:56
Ja i Stahoo ruszamy do PE001 na biwak. Tomek U.
2015-08-17, 21:38:52
W Cangas pogoda diametralnie inna niż na bazie. Okropny upał, Zbyszek się cieszy. Udało się kupić gaz. Teraz chwila relaksu – kawka, obiad. Na luksus kąpieli jednak sobie nie pozwolimy. Pozostali na bazie mogliby czuć się nieswojo. Ola R.
2015-08-17, 21:38:30
Trzecia ekipa dotarła wczoraj około 18. Marta zeszła od razu do chatki, dziś planuje drugi transport. Ja ze Zbyszkiem schodzę po gaz i paliwo. Chłopaki będą szykować się na biwak. Ola R.
2015-08-17, 21:37:45
Męska krzepa pozwoliła chłopakom z przybyłej ekipy wnieść wszystkie rzeczy na bazę za jednym razem. Stahoo, Zbychu i Szufli kończą poręczować i kartować SCP111. Ola gospodarzy w bazówce. Tymczasem mnie czeka samotna noc w chatce Armanda i jutro rano drugi transport na bazę. No, może nie taka samotna ta noc – tutejsze krowy wdzięcznie grają na dzwoneczkach, żeby nikomu nie było smutno;) Marta Cz.
2015-08-16, 23:55:55
Droga dłuży się niemiłosiernie. Wyjechaliśmy wczoraj o 18:30. Hiszpania poszła szybko, ale Francja… Do tego Kalosz próbował wykazać wyższość GPSa nad mapą… i bardzo się nie udało. W Niemczech długie korki na autostradach. Dobrze, że jest chociaż McDonalds i Burger King. Burgerowy szlak planujemy zakończyć upragnionym hot dogiem z Orlenu gdzieś pod Poznaniem, ale tu dopiero Norymberga.. Ida Ch.
2015-08-16, 23:53:41
Męska krzepa pozwoliła chłopakom z przybyłej ekipy wnieść wszystkie rzeczy na bazę za jednym razem. Stahoo, Zbychu i Szufli kończą poręczować i kartować SCP111. Ola gospodarzy w bazówce. Tymczasem mnie czeka samotna noc w chatce Armanda i jutro rano drugi transport na bazę. No, może nie taka samotna ta noc – tutejsze krowy wdzięcznie grają na dzwoneczkach, żeby nikomu nie było smutno;) Marta Cz.
2015-08-16, 23:53:15
Baza :). Tomek U.
2015-08-16, 23:52:24
Pogoda jak na załączonym obrazku – widok z górki łączności na bazówkę. Po szybkim szkoleniu z obsługi palmtopa, obiekty muzealne poszły dokończyć dzieła w SCP111. Ja zostałam na bazie – czekam na trzecią ekipę.
7
Ola R.
2015-08-16, 23:51:58
Ruszamy w stronę bazy omijając chatkę 🙂 Tomek U.
2015-08-16, 23:51:22
Trzecia ekipa w ekspresowym tempie odwiedziła Cangas de Onis. Był czas jedynie na zakupy i błyskawiczną wizytę w zaprzyjaźnionej Confitterii, gdzie uśmiech personelu i sympatia do Polaków wydają się być słodsze od wszystkich serwowanych tam specjałów. Pokrzepieni takim powitaniem brniemy już autem po serpentynach ku górze. Cangas, Covadonga, chatka Armanda i za chwilę pierwsze transporty. Pośpiech jeszcze nie pozwala zgłodniałych oczu nacieszyć znajomymi widokami, ale już niedługo… Pogoda na podchodzenie idealna. Marta Cz.
2015-08-15, 13:25:59
Pierwszą ekipę wywiało już na stałe z bazy. Zostały 3 obiekty muzealne i kustoszka. Około 3 w nocy wróciliśmy z SCP111. Niestety, nie udało się skartować całości z powodu problemów z wiertarką. Zostało ok 70m. Kierownik już planuje kolejną akcję i z niecierpliwością czekamy na przyjazd kolejnej ekipy. Ola R.
2015-08-14, 21:33:34
Trzecia ekipa już gna A4 w stronę granicy z Niemcami. Gucio, Miszi, Prezes i Marta. Najwięcej miejsca w aucie zajmuje…no właśnie, co? Nie, nie – nie “kosmetyczka” Marty. JEDZENIE! Wszystko w myśl, że mężczyznom do szczęścia potrzeba dobrego posiłku, pochwały i odpoczynku. Pierwszego mamy pod dostatkiem, na resztę będzie jeszcze czas;) Z pozdrowieniami, Marta Cz.
2015-08-14, 21:33:03
Wczoraj akcja się udała. Wróciliśmy cali mokrzy o 17. Wczoraj zimno i deszcz – dziś tylko zimno – więc właśnie idziemy z Kudłatym połączyć SCP111 i Cembe. Robert Z. (Kalosz)
2015-08-14, 21:32:23
Pogoda stabilna – zimno, wieje i mgła. Plan na dziś: – Stahoo z Szufladą poręczują kolejne 150m SCP111 – Kalosz z Kudłatym dalej do połączenia z Cembą – Ja, Ida i Magda kontynuujemy kartowanie. Mamy nadzieję, że starczy sił na całość. Pozostało około 230m. Zbyszek i Wojtas zostają na bazie. Ola R.
2015-08-14, 21:31:40
Właśnie wrócili z PE001 – biwak założony! Kudłaty czuwał całą noc na nikoli, niestety nie udało się nawiązać łączności. Dzisiaj cały dzień pada, więc mamy przymusowy dzień restowy. SCP111 zaporęczowana i skartowana do ok. -110m. Ola R.
2015-08-12, 22:04:48
Chłopaki poszły na biwak do PE001 (Zbychu, Wojtas, Kalosz). Szuflada i ja zaczęliśmy poręczować SCP111. Wyjechaliśmy 170m liny. Dziewczyny to kartują (Ida, Ola, Magda). Jeszcze nie wróciły. Czekamy. Jutro w SCP111 powtórka – czyli lecimy dalej (jak będzie pogoda). Stahoo
2015-08-12, 22:04:24
Ze Zbychem i Wojtasem powtarzamy akcję zrobienia biwaku i rekonesansu przodka. Mamy nadzieję, że tym razem się uda.Kalosz
2015-08-12, 22:03:32
Stahoo i Szuflada poręczują SCP111 – ja, Ida i Magda będziemy ją kartować. Kudłaty nosi wodę. Reszta poszła założyć biwak w PE001 na około -700.
8
Ola R.
2015-08-11, 20:22:20
Odnaleziony został kask Robaczka. Niestety nie w całości.
9
2015-08-11, 20:21:24
Cangas zdobyte.
10
Ola R.
2015-08-11, 20:21:06
Hiszpania! 300km do celu. Ola R.
2015-08-11, 20:20:32
Wróciła ekipa remontowa-biwakowa, w trochę opłakanym stanie. Doszli na ~ -350m. Przeporęczowana nieznacznie Mokra Dwudziestka. “Małymi kroczkami” do przodu. Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-11, 20:19:44
Francja powitała nas w nocy deszczem. Dojeżdżamy do Angoulême. Szybkie śniadanie i ruszamy dalej. Ola R.
2015-08-10, 00:05:06
O godzinie 20:30 nastąpił odzew z dołu. Można było zrozumieć tylko, że wszystko ok, zostawiają nicole. Bez odbioru. Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-09, 17:12:54
Anteny Nicoli rozciągnięte (Murowana Piwnica i G8), od 17.00 nasłuch. W dziurze: Pocahontas, Kalosz, Wojtas, Kudłaty. Na bazie niepocieszona Ida i ja Instruktor PZA. Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-09, 17:12:06
Stahoo – mistrz pakowania. Widać że to nie pierwsza jego wyprawa. Ekipa druga za chwilę wyjeżdża.
11
Ola R.
2015-08-09, 17:09:34
Grupa remontowo-biwakowa w drodze.
12
Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-09, 17:09:19
Śniegu na górze znacznie mniej, za to wody mnóstwo w bazie, przynieśliśmy ok 100 litrów spod Cebuli. PE oczywiście zaporęczowane, a dziś pada cały dzień. Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-08, 16:57:54
W związku z wczorajszym deszczem przełożyliśmy akcję w PE001 na jutro. Dzisiaj zwiedzaliśmy naszą strefę. Ogólnie zimno i co chwilę jesteśmy we mgle. Ida Ch.
2015-08-08, 16:57:14
Śniegu na górze znacznie mniej, za to wody mnóstwo w bazie, przynieśliśmy ok 100 litrów spod Cebuli. PE oczywiście zaporęczowane, a dziś pada cały dzień. Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-08, 09:58:30
Dwa transporty zrobione. Na bazie zimno, 9C o 19:00, lekko pada. Zlotówka zaporęczowana. Mimo, że mokro, to po wodę trzeba chodzić. Kalosz
2015-08-06, 22:48:48
Jak zwykle Zbyszek Grzela spać nie może
13
Zbyszek Grzela
2015-08-06, 22:47:58
Część ekipy zeszła po ostatnie rzeczy do chatki – reszta ogarnia obóz. Od nocy mocno wieje, ale słońce grzeje. Jemy śnieg. Po południu zaporęczujemy PE001. Ida Ch.
2015-08-05, 22:44:07
Picos 2015. Lotnisko w Genewie. Kalosz wkracza do akcji. Kalosz
2015-08-05, 22:43:36
Kolejny transport zrobiony. Wszystko z depozytu wyciągnięte. Bazówa stoi, namioty też. Kuchenka i agregat działają. W dzień lampa, teraz robi się zimno. Pozdro! Ida Ch.
2015-08-04, 21:07:02
Wszystko OK. Pogoda barowa. Zakupy i tankowanie zaliczone, jutro stawiamy bazówkę. Bez odbioru. Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-04, 16:44:54
Nadaję z górki łączności. Chatka Armanda to zło(!), ale pierwszy transport za nami. Kudłaty z Wojtasem szukają depozytu. Zaraz wracamy na dół. Nie ma wody wcale. Ida Ch.
2015-08-02, 23:24:14
Baza pierwsza zdobyta. Ogień płonie, piwo jest, wino jest … też jest. Teraz tylko dźwięk dzwonków i szum wiatru … hmm PICOS. Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-02, 23:23:38
Około 1 w nocy dotarliśmy do Castro Urdiales i zanocowaliśmy nad morzem. Skoro świt, czyli 10:30, ruszyliśmy dalej. W Cangas straszny upał. Po szybkiej kawce, ciastku, piwie, wizycie na targu, zakupach i kąpieli, poszliśmy na obiad i jemy dziwne rzeczy – na szczęście się nie ruszają. Wino przepyszne! Ida Ch.
2015-08-02, 22:52:15
Buenas noches … Viva España Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-02, 20:22:41
Bordeoux. Jazda francuskimi autostradami i expresówkami – 23€. Zaliczony LeClerc – wino jest, bagietki i biały ser też. No to tyle w ramach dzisiejszej notatki. Aha, pogoda wreszcie dobra. Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-08-01, 10:21:17
Bonżur! Pierwsza ekipa właśnie wjechała do Francji :). Ida Ch.
2015-08-01, 10:21:17
W drodze
Chyba im trochę ciasno…
15
Zbyszek G. (Instruktor PZA)
2015-07-31, 21:12:17
Grupowe zdjęcie przed odjazem
14
Ola R.

2015-07-31, 19:19:25
Pakowanie rozpoczęte. Planowany wyjazd pierwszej ekipy – 22:00.16

Ola R.

2015picos-sponsorzy

Półkolonia linowa “Sport to nie tylko piłka” 11-12.07.2015

W dniach 11-12 lipca 2015 roku członkowie naszego klubu (Aleksandra Robak, Mariusz Robak oraz Grzegorz Lubelczyk) wspomagali Stowarzyszenie Kulturalno-Edukacyjne Pasikonik przy realizacji dwudniowych zabaw linowych dla dzieci pod hasłem “Sport to nie tylko piłka”.

10 lipca popołudniu dojechaliśmy do wsi Kocina w gminie Sośnie (woj. wielkopolskie). Od razu poszliśmy rozejrzeć się po okolicy. Zaplanowaliśmy rozmieszczenie wszystkich planowanych zabaw. 11 lipca wczesnym rankiem udaliśmy się na montowanie uciech linowych dla dzieci.

Zorganizowaliśmy tyrolkę, most linowy, slackline oraz pajęczynę.

Największą popularnością cieszyła się tyrolka. Większość dzieci nie miało najmniejszych problemów z pokonaniem strachu związanego z wysokością. Cierpliwość i dokładne tłumaczenie wszystkiego przez Mariusza, sprawiała cuda nawet u tych mniej pewnych zjazdu dzieci. Wszyscy wracali z wielkim uśmiechem na twarzy i hasłem na ustach: “ja chcę jeszcze raz”.

Kocina 2015 Kocina 2015

 

Najwięcej śmiechu i radości przynosił slackline. Dzieciaki chętnie próbowały swoich sił i ćwiczyły swój zmysł równowagi. Każdy upadek na materac dodawał motywacji do kolejnego podejścia.

Kocina 2015

Kocina 2015

Pozostałe atrakcje, czyli pajęczyna i most linowy, także bardzo podobały się uczestnikom półkolonii.

IMAG1713 IMAG1725

Drugiego dnia, wcześnie rano, wyruszyliśmy autokarem z Kociny w Sokoliki. W czasie podróży nie obyło się bez wcinannia chipsów i słodychy oraz oczywiście związanych z nimi przebojów żołądkowych. Dojechaliśmy cało na miejsce i podzieliliśmy się na 2 grupy. Pierwsza poszła na długą wycieczkę po okolicy, a my ruszyliśmy w stronę Sokolika.

Mariusz i Gzej od razu przystąpili do montażu dwóch planowanych na dzień dzisiejszy atrakcji: trasy wspinaczkowej oraz stanowiska do zjazdu. W tym czasie ja przybliżałam dzieciom technikę wspinaczki, opowiedziałam o sprzęcie używanym w czasie uprawiania tego sportu oraz ubrałam naszych małych amatorów sporów ekstremalnych.

DSC_0380 (Medium)

Wspinaczka była dla niektórych dzieci wielkim wyzwaniem, a dla innych zupełną “pestką”. Każdy jednak był zadowolony z tego, co udało mi się pokonać. W trakcie naszych zabaw, na Sokoliku pojawili się także Kasia i Maciek Wajda, którzy wsparli nas swoją pomocą.

Kocina 2015 DSC_0391 (Medium)

Zjazd linowy obsługiwał Gzej. Przy tym zadaniu było już dużo więcej strachu niż przy wspinaczce. Nie każdy zdecydował się na zjazd, jednak Ci którym udało się pokonać strach, byli z siebie bardzo dumni.

DSC_0411 (Medium)

Za każdą pokonaną przeszkodę linową, dzieciaki dostawały na imiennym dyplomie pieczątkę z literą, które wspólnie utworzyły hasło: CZEKAN. Zagadką dla dzieci było odgadnięcie co to hasło oznacza.

Usłyszeliśmy:
“Może coś od czekania?”
“Ale na co my czekamy?”
“To jakieś zwierzę? Jak Tukan?”

Z małymi podpowiedziami, w końcu udało się odgadnąć hasło. Dzieciaki wróciły do domów przepełnieni wrażeniami i przekonani, że “sport to nie tylko piłka”!

Tekst: Aleksandra Robak
Zdjęcia: Aleksandra Robak, Katarzyna Wajda