Zajęcia linowe Wojcieszów 27-28.05.2017 – kurs 2017

Dzielni, przyszli taternicy jaskiniowi stanęli w weekendowe szranki z 25-metrową ścianą malowniczego kamieniołomu Gruszka w Wojcieszowie. Były to drugie zajęcia kursantów w terenie.

Pod fachowym okiem dwóch instruktorów PZA z Wałbrzyskiego Klubu Górskiego i Jaskiniowego – Bartosza i Lewego, rozpoczęli pojedynek z własnymi słabościami. Na pierwszy ogień poszły przepinki w górę i w dół. Szybko okazało się, że nierówną walkę z wapienną skałą mocno dopinguje Słońce.

Wejścia i zjazdy urozmaicone wahadłami, punktami przepięcia oraz protektorami sprawiają przyszłym „szambonurkom“ coraz mniejsze trudności. Później przyszła kolej na reporęczowanie i poręczowanie odcinków pionowych. Jednak żar z nieba coraz bardziej dawał się we znaki…

Wieczorem był czas na śpiewającą integrację przy ognisku. Okazało się, że byliśmy bacznie obserwowani przez autochtona – kozła, który stojąc na górze kamieniołomu wydawał się nieco skonfudowany towarzystwem, namiotami a przede wszystkim rozwieszonymi na ścianie linami.

Drugi dzień, to już wojna totalna z żywiołem. W ruch poszły wory, liny, karabinki, plakietki i śrubokręty, czyli poręczowanie i reporęczowanie odcinków pionowych na całego. Kilku osobom udało się posiąść stosunkowo nową wiedzę tajemną – poręczowanie i reporęczowanie trawersu.

Bogatsi o nowe doświadczenia oraz świadomi własnych niedociągnięć kursanci zamierzają dalej dzielnie pracować nad techniką!

Unifikacja GRJ – 14-15.05.2017

W dniach 14-15 maja 2017 członkowie Speleoclubu Wrocław (SCW) w składzie Marta Czech oraz Grzegorz Szmidt wybrali się na unifikację technik ratowniczych w ramach Grupy Ratownictwa Jaskiniowego Polskiego Związku Alpinizmu (GRJ PZA). Unifikacja odbywała się w kamieniołomie “Gruszka” w Wojcieszowie, a bazą merytoryczną była znana wszystkim chatka należąca do “Bobrów” z Żagania. Marta i Grzegorz działają w ramach GRJ jako ratownicy.

Niestety, ze względu na wiele nieprzewidzianych zdarzeń, na spotkanie udało się dotrzeć tylko dziesięciu osobom, pomimo że spodziewano się znacznie większej frekwencji. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jak się później okazało kameralne grono pozwoliło na bardzo merytoryczną dyskusję na wieczornych podsumowaniach.

Kierownikiem całego wyjazdu był Dariusz Sapieszko z Tarnogórskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego – dzięki Darek za sprawne poprowadzenie unifikacji pomimo braków kadrowych. 😉

Koncepcja zajęć w pierwszym dniu zakładała zbudowanie toru ratowniczego oraz transport poszkodowanego, ze zwróceniem szczególnej uwagi na komunikację pomiędzy podzespołami oraz łączność radiową. W celu realizacji zakładanego scenariusza zostaliśmy podzieleni na 4 podzespoły. Każdy z podzespołów odpowiadał za swój odcinek toru ratowniczego. Tutaj nie można pominąć faktu, iż Marta została doceniona przez szefostwo i została wybrana na kierownika jednego z odcinków.

Podczas zajęć Tomek Pawłowski z STJ KW Kraków wpadł na pomysł aby filmować je z powietrza za pomocą drona, którego akurat przez przypadek miał ze sobą, jednak niestety panował taki upał, że nawet “robot” odmówił posłuszeństwa.

Po sobotnich zajęciach w terenie, wieczorem na bazie Bobrów Żagań odbyła się dyskusja na temat obowiązków kierownika działań ratowniczych.  Stworzona została również lista opisująca cechy charakteru jakimi powinien odznaczać się dobry leader w tej dziedzinie. Pomimo ogromnej ilości propozycji przedstawionych przez ratowników, udało się stworzyć dokument, z którego ostatecznie wszyscy byli wszyscy bardzo zadowoleni.

Wytyczne te musiały powstać w celu umożliwienia koordynatorom GRJ wybór odpowiednich osób na stanowisko kierownika.

W niedzielę natomiast członkowie GRJ PZA skupili się na nauce operowania tzw “Stefanem”. Jest to przyrząd służący do poziomowania i pionizacji noszy podczas transportu. Pomimo, iż sam przyrząd posiada banalną budowę, to sposób działania już nie jest taki oczywisty. Każdy z ratowników kilkukrotnie powtórzył całą operację pionizacji i poziomowania. Po tak spędzonej niedzieli w upalnym słońcu udaliśmy się na wspólny obiad po czym pojechaliśmy do swoich domów.

 

Zajęcia linowe Piaseczno 13-14.05.2017 – kurs 2017

Tegoroczni kursanci taternictwa jaskiniowego zaznajomieni z technikami wchodzenia i zjazdu na linach z przepięciem, wiązania węzłów zaczepienia, zasadami poręczowania i reporęczowania, trenowanych na wcześniejszych zajęciach, w trakcie weekendu 13-14 maja w Piasecznie sprawdzali swoje umiejętności w terenie.

Dzielni i niestrudzeni w bojach intruktorzy PZA – Iza Włosek, Emek i Szuflada bacznie obserwowali kursantów w ich poczynaniach na linach, zarówno tych na skale jak i w jaskiniach – Wielkanocnej i Piaskowej. Jaskinia Wielkanocna była pierwszą jaskiniową pionową, którą odważni kursanci ekspolorwali wraz z instruktorem Emkiem. Dodatkowo Emek czuwał nad pierwszymi krokami w poręczowaniu i reporęczowaniu trawersów.

Sokolim wzrokiem, czy z góry czy dołu, Iza Włosek wraz z Szufladą nadzorowali kursantów wchodzących i zjeżdżających na linach na przyrządach asekuracyjnych i przepinających się pomiędzy punktami, a także poręczujących i reporęczujących odcinki pionowe na skałach.

Najciekawszym punktem zajęć była dla uczestników wyjazdu możliwość zmierzenia się z tyrolką oraz zjazdem kierunkowym. Dla niektórych okazało się to wyzwaniem. Dzięki radom i pomocy instruktorów każdy kursant wrócił cały i zdrowy (choć u niektórych nie obyło się bez siniaków), a przede wszystkim z wiedzą potrzebną mu do doskonalenia dalszych elementów technik linowych.

Tekst: Agnieszka Ścibior
Zdjęcia: Aleksandra Robak, Iza Włosek